Jeśli pasuje na ciebie tylko piżama, to wiedz, że coś się dzieje!

pregnancy-meme-4

Spoglądanie w lustro bywa ostatnimi czasy kłopotliwe. Ciężko zakamuflować moje brzucho, chociaż nadal słysze opinie, że wyglądam jakbym przesadziła z pierogami… Ósmy miesiąc noszenia w sobie wierzgajacej bestii powoli daje mi się we znaki. Zakładanie rajtuz przypomina jakąś skomplikowaną dyscyplinę sportową, gdzie po kilku minutowej bitwie czuję się, jakbym przebiegła maraton! Czytaj dalej »

Ciążowe legginsy zamiast kaca?

20180222_104309-01

Wcale nie widać, że jesteś w ciąży! Tylko, jakby trochę szersza jesteś. Też tak myślałam, że jesteś w ciąży, bo taka… pełna jesteś, na twarzy i ogólnie wszędzie. Oooo, jesteś w ciąży, no to całe to twoje odchudzanie i dieta na marne! Ile masz lat? 36? No to już najwyższa pora się za to zabrać! Noo, przytyłaś, teraz faktycznie widać. Bo tobie zawsze w uda najpierw idzie, nie?Czytaj dalej »

Portugalia i szukanie sensu w wakacyjnych wojażach

DSC_0228

Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam podróżować, jeść lokalne smakołyki i kosztować wyskokowych trunków, z naciskiem na trunki. Jednak same przygotowywania, dojazd na miejsce, aż do pakowania walizki, która zawsze w magiczny sposób się kurczy pod koniec podróży, stres na lotnisku, tona prania po przyjeździe do domu i rozczarowanie, że wakacje się skończyły, nie wiem, czy są warte zachodu i całego wakacyjnego hajpu. Czytaj dalej »

Wziął i umarł…

chriscornell
źródło: http://kuow.org/post/maybe-sincerity-new-punk-chris-cornell-embracing-space

Chris Cornell – jedna z miłości mojego życia, od której zaczęło się moje uwielbienie dla Muzyki przez duże M. Bożyszcze z gołą klatą, masywnymi buciorami i bujnym włosiem, którego niejedna niewiasta mogłaby pozazdrościć. Muzyk, który mimo swego talentu i solidnych rockowych korzeni zbratał się z Timbalandem… ale już mu wybaczyłam.Czytaj dalej »

Dr Martens musi odejść!

Kto nigdy Martensów na nodze swej nie miał, ten nie wie co to życie… przez mękę 😉 W garderobie każdego szanującego się grundżowca/metalowca/depesza/punka nie mogło zabraknąć dwóch elementów: glanów i ramoneski. I tak, jak ramoneska nikomu krzywdy za pewne nie wyrządziła (chyba, że ktoś był taką niemotą, że wybił sobie sprzączką oko), tak glany to już inna bajka. Czytaj dalej »